Jesteśmy na półmetku

Mamy za sobą „wielkie wydarzenie sportowe” w Polsce, niebawem do historii przejdą marzenia o olimpijskich medalach. Praga-Północ ma swój nieustający Slalom Poetycki. Za nami już – a może dopiero – połowa trasy. Bywa, że czasem jest to slalom „na orientację”, działania podejmowane są spontanicznie, za ciosem. Bo też zmieniają się warunki, właściciele miejsc na trasie Slalomu i dochodzą nowi chętni do wspólnego slalomowania.

Początkowo festiwal zakładał jeden najważniejszy punkt kulminacyjny i trzy silne akcenty. Teraz już wiemy, że tych silnych akcentów jest zdecydowanie więcej. Odwiedzają nas autorzy i uczestnicy spotkań z całego kraju, a nawet osoby, które w Polsce jedynie przebywają. Tym samym Praski Slalom Poetycki rozlał się poza macierzystą dzielnicę, zmieszał się z jej wielokulturowym kolorytem i ewaporuje na inne rejony „miasta i świata”. To bardzo cieszy i daje wiele satysfakcji organizatorom, partnerom i sponsorom wydarzeń.

Teraz chwila przerwy, oddechu. Wracamy 24 sierpnia spotkaniem z Izabelą Wageman w 4 Pokojach na ulicy Wileńskiej – i znów się dopełnia, dlaczego? Przyjdźcie i przekonajcie się sami.

Dziękujemy, że jesteście z nami i zapraszamy na drugie półrocze z Praskim Slalomem Poetyckim.

Paweł Łęczuk

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!