BEGIN:VCALENDAR
VERSION:2.0
PRODID:-//Praski Slalom Poetycki - ECPv5.16.4//NONSGML v1.0//EN
CALSCALE:GREGORIAN
METHOD:PUBLISH
X-WR-CALNAME:Praski Slalom Poetycki
X-ORIGINAL-URL:https://slalom.salonliteracki.pl
X-WR-CALDESC:Events for Praski Slalom Poetycki
BEGIN:VTIMEZONE
TZID:Europe/Warsaw
BEGIN:DAYLIGHT
TZOFFSETFROM:+0100
TZOFFSETTO:+0200
TZNAME:CEST
DTSTART:20120325T010000
END:DAYLIGHT
BEGIN:STANDARD
TZOFFSETFROM:+0200
TZOFFSETTO:+0100
TZNAME:CET
DTSTART:20121028T010000
END:STANDARD
END:VTIMEZONE
BEGIN:VEVENT
DTSTART;TZID=Europe/Warsaw:20120719T190000
DTEND;TZID=Europe/Warsaw:20120719T210000
DTSTAMP:20260816T003621
CREATED:20120718T114753Z
LAST-MODIFIED:20170810T192214Z
UID:1876-1342724400-1342731600@slalom.salonliteracki.pl
SUMMARY:Grzegorz Ryczywolski w Niewinnej Abstynentce
DESCRIPTION:Zapraszamy na kolejne spotkanie w ramach Praskiego Slalomu Poetyckiego. Tym razem w czwartek\, 19 lipca\, spotkamy się z Grzegorzem Ryczywolskim. \n„Poezja Grzegorza Ryczywolskiego zaczyna się blisko konkretu\, w drobnych\, dotykalnych przedmiotach\, roślinach\, cielesności\, opisywanych z kronikarską wprost dokładnością. Odbiwszy się od tej trampoliny\, szybuje ku sprawom bardziej ogólnym\, odległym\, nieopisywalnym\, ku onirycznej niepewności\, ku przeczuciu wyższych\, niedotykalnych spraw. Żeni\, mówiąc najogólniej\, ciało z duszą – czyli robi to\, czym poezja trudni się od swoich początków.” – Jacek Dehnel \nGrzegorz Ryczywolski\, rocznik 1984\, animator kultury\, poeta\, scenarzysta. Wydał książkę poetycką „Wiosenne porządki” (Kwadratura\, 2012). Poza tym pisze teksty sceniczne\, gra w koszykówkę i na arbuzie w orkiestrze warzywnej Paprykalaba. Współpracuje z Teatrem Baza. \nPo spotkaniu turniej jednego wiersza z nagrodą od Niewinnej Abstynentki. \n \n  \nKilka wierszy Grzegorza:\nLegenda\nDzień\, który rozpuścił się w umywalce\,\ndzień za pęczek kradzionego kopru\,\npopołudnie cichych kombajnów\,\nocet przez pomyłkę.\nApatyczny szmer transformatora\,\nbagażnik pełen wierzbowych witek\,\njego imię na skserowanej kartce\,\nsamotność odnaleziona w śniegu. \nRobię wiosenne porządki\, nadaję imiona\,\nzmyślam piękną legendę do prywatnej mapy. \nPrzerzut\nWychylona z okna pukałaś się w czoło\,\ngdy zatrzymałem auto\, żeby zerwać chaber\,\no który tak się czepiały później służby celne\,\nżądające podwyżki pół euro od tira. \nSkuleni jak Albańczycy pod plandeką tira\,\nrżnęliśmy się chyba dwie godziny. Czoło\nstrajku mógłby w tym czasie obezwładnić chaber\,\ngdyby mu nie broniły regulacje celne. \nTwoje dłonie w ciemności były takie celne\,\nże znalazłyby zwłoki wyrzucone z tira\npośród śmieci rozsianych gęsto niczym chaber\,\nktóry wyjęłaś z ust\, całując mnie w czoło. \nSasanka\nNowy Świat\, zresztą cały dzień\njakiś amerykański. Czekam tylko\nna kłębki trawy niesione przez wiatr\ni melodię z Bonanzy. Słońce\,\nprzypięte do kolejnych godzin jak metka\,\nznak jakości\, jakby chciało powiedzieć:\ntoday is the day\, to się właśnie dzieje\,\nto już. Odwracasz się\, w ręku trzymasz\nsasankę\, o której nic nie wiem. Ktoś zaczyna\nwchodzić w te wersy coraz wyraźniej\,\nzostawia ślady szminki\, podkrada sens\,\nniby przypadkiem\, ale jednak.
URL:https://slalom.salonliteracki.pl/w/grzegorz-ryczywolski-w-niewinnej-abstynentce/
LOCATION:Niewinna Abstynentka\, Targowa 12\, Warszawa\, Polska
CATEGORIES:spotkanie
END:VEVENT
END:VCALENDAR